Reklama

„Solidarność” po amerykańsku

31/03/2025 07:00

Kolejno w latach 2020 i 2021 ukazały się dwa zbiory dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu: „Karnawał” po amerykańsku. Placówki dyplomatyczne USA w PRL wobec polskich wydarzeń od sierpnia 1980 do grudnia 1981 r. oraz Post po „Karnawale”. Amerykańskie placówki dyplomatyczne w PRL wobec pierwszych tygodni stanu wojennego.

Wśród tych dokumentów z bogatymi przypisami dla czytelników niepamiętających tych czasów, prawie 1300 stron, możemy znaleźć interesujące wątki dotyczące naszego zakątku kraju.

W pierwszym zbiorze jest pięciostronnicowa notatka nr 88 z 13 lutego 1981 r. z rozmowy pracownic: ambasady USA w Warszawie i konsulatu USA w Krakowie z rzecznikiem prasowym Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego „Solidarność” w Rzeszowie Janem Musiałem. Rzecz dotyczy strajku ustrzycko-rzeszowskiego od 2 stycznia do 18 lutego 1981 r.

Reklama

W drugim zbiorze znajduje się nie mniej intrygująca informacja nr 56 z 24 grudnia 1981 r. konsulatu USA w Krakowie, oczywiście tajne specjalnego znaczenia, na temat sytuacji w województwie przemyskim, dotycząca sytuacji w Przemyślu, obecności radzieckiej. Warto przytoczyć treść tej informacji.

„Stefan Czajkowski, (ochraniać) radca prawny „Solidarności” w Przemyślu, powiedział pracownikowi konsulatu w dniu 23 grudnia, że przebywał w Krakowie przez cały ubiegły tydzień, ukrywając się przed milicją w klasztorze. Jednakże z obawy przed siłami bezpieczeństwa zakonnicy powiedzieli Czajkowskiemu, że nie mogą już dłużej udzielać mu schronienia. Poprosił o azyl w konsulacie, ale zaakceptował odpowiedź, że nie jest to możliwe.

Reklama

Wg Czajkowskiego SB aresztowała 76 przywódców „Solidarności” w Przemyślu we wczesnych godzinach 13 grudnia. W jego przypadku funkcjonariusze bezpieczeństwa wyłamali drzwi frontowe do mieszkania, ale pozwolili mu pozostać w łóżku przez 2 dni, ponieważ doktor milicyjny potwierdził, że był on poważnie chory (uwaga: Czajkowski ma 58 lat i w ubiegłym roku przeszedł atak serca). Zamiast zgłosić się dwa dni później do lekarza, wsiadł do pociągu do Krakowa.

Czajkowski powiedział, że aresztowanych zabrano do więzień w Nowym Dworze, Nowej Wsi, w pobliżu Sanoka i Komańczy (gdzie był trzymany kard. [Stefan] Wyszyński), blisko granicy z Czechosłowacją. Więźniowie cierpią na brak ogrzewania, ciepłych ubrań, żywności i lekarstw.

Reklama

Ilość obywateli radzieckich w województwie przemyskim – według Czajkowskiego – znacznie wzrosła od maja 1981 r., przy czym wielu z nich widziano wydających banknoty w dużych nominałach. Czajkowski twierdził również, że radzieckie bataliony pozostały w lasach po polskiej stronie granicy po zakończeniu manewrów wojskowych. Ponadto – jak stwierdził – od marca 1981 agenci NKWD pomagali SB w fotografowaniu wszystkich osób mających związki z kierownictwem „Solidarności”, w tym młodych księży”.

Autor wprowadzenia, wyboru i opracowania dokumentów Patryk Pleskot w przypisach podaje, że nie wiadomo, o kogo chodzi i nie udało się odnaleźć takiego działacza w przemyskiej „Solidarności”. Dodaje, że radcą prawnym Zarząduk Regionu w Przemyślu był Zygmunt Kościuk, a po wprowadzeniu stanu wojennego w Krakowie ukrywał się rzecznik prasowy Zarządu Adam Szostkiewicz. Być może więc zatem błędnie zapisano nazwisko albo „Czajkowski” po prostu konfabulował – tak kończy się przypis. 

Reklama

Pozostają domysły i spekulacje żyjących świadków ówczesnych wydarzeń.

(Za pomoc w opracowaniu dziękuję dr. Łukaszowi Kondratce)

Waldemar Wiglusz

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 07:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama