Kolejno w latach 2020 i 2021 ukazały się dwa zbiory dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu: „Karnawał” po amerykańsku. Placówki dyplomatyczne USA w PRL wobec polskich wydarzeń od sierpnia 1980 do grudnia 1981 r. oraz Post po „Karnawale”. Amerykańskie placówki dyplomatyczne w PRL wobec pierwszych tygodni stanu wojennego.
Wśród tych dokumentów z bogatymi przypisami dla czytelników niepamiętających tych czasów, prawie 1300 stron, możemy znaleźć interesujące wątki dotyczące naszego zakątku kraju.
W pierwszym zbiorze jest pięciostronnicowa notatka nr 88 z 13 lutego 1981 r. z rozmowy pracownic: ambasady USA w Warszawie i konsulatu USA w Krakowie z rzecznikiem prasowym Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego „Solidarność” w Rzeszowie Janem Musiałem. Rzecz dotyczy strajku ustrzycko-rzeszowskiego od 2 stycznia do 18 lutego 1981 r.
W drugim zbiorze znajduje się nie mniej intrygująca informacja nr 56 z 24 grudnia 1981 r. konsulatu USA w Krakowie, oczywiście tajne specjalnego znaczenia, na temat sytuacji w województwie przemyskim, dotycząca sytuacji w Przemyślu, obecności radzieckiej. Warto przytoczyć treść tej informacji.
„Stefan Czajkowski, (ochraniać) radca prawny „Solidarności” w Przemyślu, powiedział pracownikowi konsulatu w dniu 23 grudnia, że przebywał w Krakowie przez cały ubiegły tydzień, ukrywając się przed milicją w klasztorze. Jednakże z obawy przed siłami bezpieczeństwa zakonnicy powiedzieli Czajkowskiemu, że nie mogą już dłużej udzielać mu schronienia. Poprosił o azyl w konsulacie, ale zaakceptował odpowiedź, że nie jest to możliwe.
Wg Czajkowskiego SB aresztowała 76 przywódców „Solidarności” w Przemyślu we wczesnych godzinach 13 grudnia. W jego przypadku funkcjonariusze bezpieczeństwa wyłamali drzwi frontowe do mieszkania, ale pozwolili mu pozostać w łóżku przez 2 dni, ponieważ doktor milicyjny potwierdził, że był on poważnie chory (uwaga: Czajkowski ma 58 lat i w ubiegłym roku przeszedł atak serca). Zamiast zgłosić się dwa dni później do lekarza, wsiadł do pociągu do Krakowa.
Czajkowski powiedział, że aresztowanych zabrano do więzień w Nowym Dworze, Nowej Wsi, w pobliżu Sanoka i Komańczy (gdzie był trzymany kard. [Stefan] Wyszyński), blisko granicy z Czechosłowacją. Więźniowie cierpią na brak ogrzewania, ciepłych ubrań, żywności i lekarstw.
Ilość obywateli radzieckich w województwie przemyskim – według Czajkowskiego – znacznie wzrosła od maja 1981 r., przy czym wielu z nich widziano wydających banknoty w dużych nominałach. Czajkowski twierdził również, że radzieckie bataliony pozostały w lasach po polskiej stronie granicy po zakończeniu manewrów wojskowych. Ponadto – jak stwierdził – od marca 1981 agenci NKWD pomagali SB w fotografowaniu wszystkich osób mających związki z kierownictwem „Solidarności”, w tym młodych księży”.
Autor wprowadzenia, wyboru i opracowania dokumentów Patryk Pleskot w przypisach podaje, że nie wiadomo, o kogo chodzi i nie udało się odnaleźć takiego działacza w przemyskiej „Solidarności”. Dodaje, że radcą prawnym Zarząduk Regionu w Przemyślu był Zygmunt Kościuk, a po wprowadzeniu stanu wojennego w Krakowie ukrywał się rzecznik prasowy Zarządu Adam Szostkiewicz. Być może więc zatem błędnie zapisano nazwisko albo „Czajkowski” po prostu konfabulował – tak kończy się przypis.
Pozostają domysły i spekulacje żyjących świadków ówczesnych wydarzeń.
(Za pomoc w opracowaniu dziękuję dr. Łukaszowi Kondratce)
Waldemar Wiglusz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze