Reklama

W rolnictwie źle się dzieje

14/02/2019 17:00

– Różnice cen w skupach i sklepach są niebotyczne. Za kilogram rabarbaru dostałem 60 groszy, a w sklepie kosztował 4,50 zł – mówi Lesław Karuś z Tapina, który uprawia maliny, truskawki, rabarbar i zioła: babkę lancetowatą, kminek, miętę.

Pan Lesław jest zbulwersowany tym, jak „Wiadomości” TVP przedstawiły protest rolników. – Twierdzili, że ma on charakter wyłącznie polityczny – nie kryje zdenerwowania rolnik.

Niechęć do głównego serwisu informacyjnego na pewno nie wynika u niego z antypisowskich poglądów. Krytycznie wypowiada się też o „Faktach” TVN. – Tu tylko chwalą rząd, tu tylko w niego ładują. Nigdzie nie ma obiektywizmu. Tylko w mediach lokalnych jest jeszcze dobrze – uważa.

Zaznacza, że problemy rolników [paywall]od lat pozostają te same i żaden minister porządnie nie wziął się za ich rozwiązanie. Pierwszy problem to brak cen minimalnych, które by gwarantowały opłacalność upraw. – Pracownik albo właściciel firmy, gdy zawiera z kimś umowę, to na ogół wie, ile za nią zarobi. My podpisujemy umowy, ale o cenach dowiadujemy się dopiero po sprzedaży. Bywa, że sprzedajemy na granicy albo poniżej granicy opłacalności – wskazuje.

Reklama

– Przy tych cenach nie stać nas na inwestycje. Owszem rolnicy mają nowe ciągniki, ale również ogromne kredyty. Znam takich, którzy wyjeżdżają za granicę dorabiać, żeby było ich stać na utrzymanie rodziny i spłatę rat – opowiada.

Odbiorcy często są niewypłacalni. Niektórzy rolnicy do dziś czekają na pieniądze za płody sprzedane latem i jesienią. Skupy wykorzystują to, że wiele osób nie ma magazynów, żeby przechować zbiory i poczekać na lepszą cenę albo znaleźć lepszego odbiorcę.

 

Małe gospodarstwa padają

Kolejną kwestią jest brak stabilizacji i nieżyciowe przepisy. – Trudno coś zaplanować z wyprzedzeniem – mówi.

Reklama

L. Karuś dostrzega, że wszystko idzie ku temu, aby małe i średnie gospodarstwa zostały zlikwidowane i przejęte przez duże. – Obecnie z gospodarstwa do 50 hektarów ciężko się utrzymać – mówi.

Twierdzi, że w trudnej sytuacji są rolnicy mający specyficzne uprawy oraz – co może być zaskakujące – uprawy ekologiczne. Wymagają one bowiem większych nakładów pracy i związanych z tym kosztów. Rolnicy muszą zatrudniać dodatkowe osoby, o które coraz trudniej i coraz więcej kosztują po wzroście minimalnych stawek. Pan Lesław jest zresztą za tym, żeby im dobrze płacić. Z jego słów wynika, że już od dawna zarobki u niego są na przyzwoitym, jak na tę branżę, poziomie. – Rzecz w tym, żeby to się później zwracało po sprzedaży – podkreśla.

Reklama

Pana Lesława bulwersują także różnice między cenami w skupach i sklepach. – Różnice są niebotyczne. Za kilogram rabarbaru dostałem 60 groszy, a w sklepie kosztował 4,50 zł. To nie jest normalne. Rozumiałbym, gdyby za niższymi cenami w skupie, szły niższe ceny w sklepach. Wtedy wszystko by taniało i my mielibyśmy mniejsze wydatki, i jakoś by to wyglądało. A tak koszty ciągle rosną, a dochody w ogóle – denerwuje się.

– Raz na pięć lat zdarzają się dobre ceny, człowiek nabierze nadziei i łudzi się, że będzie lepiej. Niestety nie jest – opowiada.

Można by mu powiedzieć: zmień pracę. Ale to rolnictwo jest pasją pana Lesława i sprawia mu radość. Ktoś zresztą musi się tym przecież zajmować.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gospodarz - niezalogowany 2019-02-14 19:08:09

    Niech dziekuje Bogu ze dostal chociaż 60 gr za kg. Bo za takiej jakosci towar jak on oddaje do skupu to nie jeden skup by mu nie dal ani 20 gr za kg. Ja obecnie odaje duzo zbiorów do roznych skopów i bardzo jestem zadowolony z cen jakie mi placą za moje zbiory da sie z tego bardzo dobrze zyc i presperowac. Ale jak ktos sie bierze za gospodarke a nie ma o niej zielonego pojecia to lepiej niech idzie barany wypasac a nie sie żalić do gazety ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    y - niezalogowany 2019-02-14 20:39:43

    widać że rolnikiem nie jesteś, podszywacz...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Paweł - niezalogowany 2019-02-14 20:59:51

    Gospodarz, Gówno się zna na rolnictwie a piszesz farmazony policz paliwo robotę ludzi i zostaje i zero  łosiu jeden jak się nie znasz to nie wypowiadaj się 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama