– Różnice cen w skupach i sklepach są niebotyczne. Za kilogram rabarbaru dostałem 60 groszy, a w sklepie kosztował 4,50 zł – mówi Lesław Karuś z Tapina, który uprawia maliny, truskawki, rabarbar i zioła: babkę lancetowatą, kminek, miętę.
Pan Lesław jest zbulwersowany tym, jak „Wiadomości” TVP przedstawiły protest rolników. – Twierdzili, że ma on charakter wyłącznie polityczny – nie kryje zdenerwowania rolnik.
Niechęć do głównego serwisu informacyjnego na pewno nie wynika u niego z antypisowskich poglądów. Krytycznie wypowiada się też o „Faktach” TVN. – Tu tylko chwalą rząd, tu tylko w niego ładują. Nigdzie nie ma obiektywizmu. Tylko w mediach lokalnych jest jeszcze dobrze – uważa.
Zaznacza, że problemy rolników [paywall]od lat pozostają te same i żaden minister porządnie nie wziął się za ich rozwiązanie. Pierwszy problem to brak cen minimalnych, które by gwarantowały opłacalność upraw. – Pracownik albo właściciel firmy, gdy zawiera z kimś umowę, to na ogół wie, ile za nią zarobi. My podpisujemy umowy, ale o cenach dowiadujemy się dopiero po sprzedaży. Bywa, że sprzedajemy na granicy albo poniżej granicy opłacalności – wskazuje.
– Przy tych cenach nie stać nas na inwestycje. Owszem rolnicy mają nowe ciągniki, ale również ogromne kredyty. Znam takich, którzy wyjeżdżają za granicę dorabiać, żeby było ich stać na utrzymanie rodziny i spłatę rat – opowiada.
Odbiorcy często są niewypłacalni. Niektórzy rolnicy do dziś czekają na pieniądze za płody sprzedane latem i jesienią. Skupy wykorzystują to, że wiele osób nie ma magazynów, żeby przechować zbiory i poczekać na lepszą cenę albo znaleźć lepszego odbiorcę.
Kolejną kwestią jest brak stabilizacji i nieżyciowe przepisy. – Trudno coś zaplanować z wyprzedzeniem – mówi.
L. Karuś dostrzega, że wszystko idzie ku temu, aby małe i średnie gospodarstwa zostały zlikwidowane i przejęte przez duże. – Obecnie z gospodarstwa do 50 hektarów ciężko się utrzymać – mówi.
Twierdzi, że w trudnej sytuacji są rolnicy mający specyficzne uprawy oraz – co może być zaskakujące – uprawy ekologiczne. Wymagają one bowiem większych nakładów pracy i związanych z tym kosztów. Rolnicy muszą zatrudniać dodatkowe osoby, o które coraz trudniej i coraz więcej kosztują po wzroście minimalnych stawek. Pan Lesław jest zresztą za tym, żeby im dobrze płacić. Z jego słów wynika, że już od dawna zarobki u niego są na przyzwoitym, jak na tę branżę, poziomie. – Rzecz w tym, żeby to się później zwracało po sprzedaży – podkreśla.
Pana Lesława bulwersują także różnice między cenami w skupach i sklepach. – Różnice są niebotyczne. Za kilogram rabarbaru dostałem 60 groszy, a w sklepie kosztował 4,50 zł. To nie jest normalne. Rozumiałbym, gdyby za niższymi cenami w skupie, szły niższe ceny w sklepach. Wtedy wszystko by taniało i my mielibyśmy mniejsze wydatki, i jakoś by to wyglądało. A tak koszty ciągle rosną, a dochody w ogóle – denerwuje się.
– Raz na pięć lat zdarzają się dobre ceny, człowiek nabierze nadziei i łudzi się, że będzie lepiej. Niestety nie jest – opowiada.
Można by mu powiedzieć: zmień pracę. Ale to rolnictwo jest pasją pana Lesława i sprawia mu radość. Ktoś zresztą musi się tym przecież zajmować.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niech dziekuje Bogu ze dostal chociaż 60 gr za kg. Bo za takiej jakosci towar jak on oddaje do skupu to nie jeden skup by mu nie dal ani 20 gr za kg. Ja obecnie odaje duzo zbiorów do roznych skopów i bardzo jestem zadowolony z cen jakie mi placą za moje zbiory da sie z tego bardzo dobrze zyc i presperowac. Ale jak ktos sie bierze za gospodarke a nie ma o niej zielonego pojecia to lepiej niech idzie barany wypasac a nie sie żalić do gazety ...
widać że rolnikiem nie jesteś, podszywacz...
Gospodarz, Gówno się zna na rolnictwie a piszesz farmazony policz paliwo robotę ludzi i zostaje i zero łosiu jeden jak się nie znasz to nie wypowiadaj się
Ważne że PISoBOLSZEWICKIM dewloperom jest srebrnie. http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24451885,bulka-z-serkiem-topionym-na-sniadanie-w-szpitalu-i-komentarz.html#s=BoxOpCzol7 POdziękujecie przy urnach.
burak.. jeśli zatrudnia się 10 osob na 2 dni zeby pozbierać plony i sprzedać do skupu to samemu rzeczywiście nie ma się pojęcia jak prowadzić gospodarkę na dłuższy czas. co z ciebie za gospodarz ? 1 miesiąc w roku ?chyba hobbysta.
To Platforma i PSL zniszczyli rolnictwo ja na PiS będę głosował A link który podałeś to za PO było normą ale wtedy nie widzieliście tego problemu i nie protestowaliście
,,gospodarz'' zadowolony z cen ,ze skupów z polskiego rolnictwa.Gdzie ty żyjesz człowieku ,chyba w Niemczech albo innej Holandii.Cała Polska strajkuje bo nie jest dobrze w rolnictwie ,a ten jest zadowolony , ty chyba nawet za 10zł dziennie byś robił .
POdobno mamy demokrację więc każdy może głosować na kogo chce. Taki przywilej. Trzy lata wstawania z kolan podczas którego PISoBOLSZEWIA zniszczyła Trybunał Konstytucyjny, wymiar sprawiedliwości,prokuraturę,sądy, media, wojsko, oświatę i wzięła się za dewloperkę.Gdzie mają frankowiczów, służbę zdrowia, podatników i rolników POkazują każdego dnia. Oczywiście wy każdego dnia protestowaliście na miesiączkach przeciw zniszczeniu rolnictwa za peło. Pozdrowienia ze Srebrnej , SKOK-ów, Janowa Podlaskiego i wszystkich koryt w których z taką namiętnością żeruje dojna zmiana he he.
Gospodarz- ma chyba nie po kolei w głowie pisze takie farmazony
Niech dziekuje Bogu ze dostal chociaż 60 gr za kg. Bo za takiej jakosci towar jak on oddaje do skupu to nie jeden skup by mu nie dal ani 20 gr za kg. Ja obecnie odaje duzo zbiorów do roznych skopów i bardzo jestem zadowolony z cen jakie mi placą za moje zbiory da sie z tego bardzo dobrze zyc i presperowac. Ale jak ktos sie bierze za gospodarke a nie ma o niej zielonego pojecia to lepiej niech idzie barany wypasac a nie sie żalić do gazety ...
widać że rolnikiem nie jesteś, podszywacz...
Gospodarz, Gówno się zna na rolnictwie a piszesz farmazony policz paliwo robotę ludzi i zostaje i zero łosiu jeden jak się nie znasz to nie wypowiadaj się