W momencie wybuchu wojny na Ukrainie Przemyśl znalazł się na ustach całego świata. Miasto nad Sanem oraz przygraniczną Medykę odwiedzały i nadal odwiedzają osoby z pierwszych stron gazet. Tydzień temu pisaliśmy o wizycie na granicy aktora Bena Stillera, który przyjechał w nasze strony, by spotkać się z ukraińskimi rodzinami. A jeszcze wcześniej o zaangażowaniu w działania pomocowe i związanym z nimi pobycie w Przemyślu hollywoodzkiego aktora Liev’a Schreibera. Okazuje się, że najwyraźniej przypadła mu do gustu lokalna kuchnia.
O tym, że hollywoodzka gwiazda dołączyła do wolontariuszy, którzy w Przemyślu pomagają ukraińskim uchodźcom, pisaliśmy w kwietniu tego roku. Aktor, scenopisarz i reżyser w jednej osobie, znany m.in. z takich produkcji, jak „Suma wszystkich strachów”, „Salt” czy „Ray Donovan”, osobiście zaangażował się w pomoc ofiarom konfliktu na Ukrainie. Zresztą temat wojny w Ukrainie regularnie nagłaśnia w swoich mediach społecznościowych. Aktor zaangażował się m.in. w działania World Central Kitchen, jest też współzałożycielem amerykańsko-ukraińskiej organizacji BlueCheck, która wespół z innymi stowarzyszeniami niesie pomoc pokrzywdzonym podczas wojny. Najwyraźniej upodobał sobie też lokalne smaki. Ostatnio gościł w progach przemyskiej Restauracji „Na Górce”. Zdjęcie i krótką wzmiankę dotyczącą akurat tej sympatycznej wizyty, choć było ich więcej, lokal zamieścił[paywall] na profilu w mediach społecznościowych. „Każdy gość jest wyjątkowy. Natomiast ostatnio w naszych progach pojawił się gość niespotykany. Znany zapewne większości z Was aktor Liev Schreiber przyjechał w ostatnim czasie do Przemyśla, aby pomagać uchodźcom z Ukrainy. A przy tym często zaglądał też do naszej restauracji. To była niesamowita przyjemność móc go spotkać i gościć” – można przeczytać.
Sam aktor o swoich obserwacjach związanych z pobytem w Polsce w jednym z udzielonych wywiadów powiedział: „Hojność i współczucie Polaków to niezwykłe doświadczenie. Jestem dumny, że jestem potomkiem polskich i ukraińskich dziadków”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze