Reklama

„Miedziowi” bez szans w Przemyślu

I-ligowi piłkarze ręczni SRS Czuwaju odnieśli dzisiejszego (12 maja br.) popołudnia najwyższe zwycięstwo w trwającym sezonie, gromiąc bardzo solidną ekipę z Legnicy. W pełni na to zasłużyli, rozgrywając chyba jeden z lepszych pojedynków w ostatnich miesiącach. 11-bramkowa strata jest najniższym wymiarem kary dla zespołu prowadzonego przez Pawła Witę.

Tak grających podopiecznych Piotra Kroczka chciałoby się oglądać co kolejkę. Wyszli na parkiet niezwykle skoncentrowani, zmotywowani, wiedzący i chcący zaprezentować jak najlepszą piłkę ręczną. Zdumiali wręcz w grze defensywnej, bo tak aktywnie, urozmaicenie, ale i agresywnie ich grających rzadko się widzi. Dzięki temu znacznie łatwiej między słupkami miał Adrian Szczepaniec, który mógł popisywać się udanymi interwencjami. W ofensywie natomiast większość rozwiązań miała pomysł, prowadzone były w odpowiednim tempie, w większości bez zbędnych kombinacji. A kiedy te już się przytrafiały, goście niwelowali straty…

 Legniczanie nie mieli nic do powiedzenia. Nie prowadzili w tym spotkaniu ani razu, ba, nawet nie byli w stanie choć raz doprowadzić do remisu. Zaczęło się od dwóch szybkich trafień Macieja Kubisztala i Mateusza Kroczka i z każdą minutą dominacja przemyślan była coraz bardziej widoczna. W 10. min, kiedy szybką kontrę sfinalizował M. Kroczek, wynik brzmiał 7:3. Jeden jedyny raz przyjezdni byli w stanie zbliżyć się na dystans dwóch bramek. W 19. min rzut karny wykorzystał Kamil Mosiołek i Siódemka Miedź przegrywała 9:7. Na nic zdawały się reprymendy ich trenera, na nic próby zmiany sposobu obrony, na nic szukanie skrzydeł czy dogrywanie do koła. Fragment między 21. a 29. min to popis przemyślan. Tak w grze ataku, jak i obronie. Trzy bramki z rzędy Pawła Puszkarskiego wysforowały czuwajowców na 14:9, a kolejne trafienia M. Kubisztala i M. Kroczka na 30 s przed antraktem na 16:9.

Reklama

 W drugich 30 minutach przewaga tylko rosła. Co prawda były momenty, kiedy gospodarze trochę niepotrzebnie próbowali dodać ekstrawagancji ofensywnym poczynaniom, ale nie miało to większego znaczenia dla całokształtu. Bardzo dobrze w II połowie prezentował się Konrad Bajwoluk, jak zwykle znakomitą zmianę dał Tomasz Kulka. Ten pierwszy był autorem trzech inauguracyjnych bramek dla miejscowych, ten drugi kapitalnie biegał do kontr. W 37. min, po rzucie Kacpra Króla, wynik brzmiał 23:14. W 51. min doszło do nieco kuriozalnej sytuacji. Goście przyjechali nad San z jednym bramkarzem, który – wobec nieporozumienia ze zmianami – został odesłany przez sędziów na ławkę kar i bramkarską bluzę musiał założyć jeden z zawodników z pola. W tym czasie przemyślanie nie wypracowali sobie wyraźniejszej przewagi. Uczynili to w ostatnich 8 minutach. Trafiali niemal bezbłędnie. W samej końcówce dobił ich Tomasz Kulka, zdobywając 35. i 36. bramkę dla swojego zespołu, dające zdecydowane i jak najbardziej zasłużone zwycięstwo.


SRS Czuwaj Przemyśl – Siódemka Miedź Legnica 36:25 (16:10)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Kijanka, Sar – Król 2, Lew 0, Puszkarski 10, Biernat 2, Stołowski 0, Kubik 0, Bajwoluk 7, Nowak 1, Kroczek 3, Obydź 1, Kulka 5, Kubisztal 5.
Siódemka Miedź: Kaczmarek – Płaczek 2, Koprowski 0, Piróg 0, Cegłowski 0, Bogudziński 2, Piwko 4, Przybylak 0, Drozdalski 1, Mosiołek 8, Gregułowski 3, Światłowski 3, Skiba 2.
Sędziowali: Krzysztof Jac (Tarnów) i Marcin Wrona (Wierzchosławice). Kary: SRS Czuwaj – 6 min; Siódemka Miedź – 14 min. Widzów: 150.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama