Niektórzy po raz pierwszy, a niektórzy kolejny raz postanowili podzielić się tym, co mają z podopiecznymi Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie
„Miarą Twojego człowieczeństwa jest wielkość Twojej troski o drugiego człowieka” – mawiał publicysta i kaznodzieja ks. Mieczysław Maliński. Motto to przyświeca Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci, która otacza opieką dzieci i młodzież z chorobami nowotworowymi oraz innymi nieuleczalnymi i postępującymi schorzeniami.
Pod skrzydłami organizacji działa zarówno Hospicjum Stacjonarne dla Dzieci, jak i tzw. hospicjum domowe, a potrzeby podopiecznych są ogromne. Co roku z myślą o nich w okresie przedświątecznym organizowana jest[paywall] akcja „Dary dla Dzieci z Hospicjum”, koordynowana przez Annę Ramocką – inicjatorkę całego przedsięwzięcia. W tym odbyła się już jej 4. edycja.
Całkiem niedawno z Birczy – za sprawą mieszkańców gminy wrażliwych na cierpienie najmłodszych będących pod opieką rzeszowskiego hospicjum – wyjechała, w dosłownym tego słowa znaczeniu, gigantyczna pomoc adresowana dla wspomnianej placówki. Powodzenie przedsięwzięcia – już drugi rok z rzędu – było możliwe dzięki społecznikowskiemu zaangażowaniu koordynującej akcję na terenie Birczy Anny Rudej, choć ona sama zaznacza, że jedynie przypomniała mieszkańcom o szczytnej inicjatywie, a oni, nie wahając się, ruszyli z pomocą.
Zbiórka w Birczy trwała od 4 do 27 listopada. Liczba darów przynoszonych do siedziby birczańskiego Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Turystyki rosła z dnia na dzień. Wszystkie nie zmieściły się w jednym transporcie 1 grudnia, więc trzeba było zorganizować kolejny następnego dnia.
– Podobnie jak w ubiegłym roku odzew mieszkańców był ogromy. Włączyły się nie tylko osoby prywatne, ale też firmy oraz pracownicy urzędu gminy. Zbieraliśmy nowe rzeczy. Różnego rodzaju gry i zabawki, żywność, słodycze, książki, odzież, ręczniki, pościel. Ponadto produkty medyczne typu maści i pianki przeciw odparzeniom, podkłady, pampersy, pieluchomajtki. Z przekazanych rzeczy, dostarczonych do rzeszowskiej placówki za pośrednictwem pani Anny Ramockiej, powstają później paczki dla podopiecznych domowego i stacjonarnego hospicjum dla dzieci – opowiada Anna Ruda.
– Bardzo się cieszę, że się podjęłam zainicjowania zbiórki w Birczy, bo to piękna inicjatywa i szczytny cel. To wspaniałe, że ludzie tak chętnie kolejny raz zareagowali na ten apel. Duży odzew w postaci liczby przekazanych darów pokazuje, że są bardzo wrażliwi na cierpienie dzieci. Zdarzyło mi się w tym roku odebrać dary na rzecz hospicjum od osoby, która straciła własne dzieci, a zanim odeszły, były właśnie pod opieką rzeszowskiej placówki. Gest w postaci wsparcia ze strony kogoś, kto sam doświadczył pomocy placówki i cierpienia związanego z chorobą dziecka, był ogromnie wzruszającym momentem i tylko umocnił mnie w przekonaniu, że takie działania mają sens i są potrzebne – podkreśla.

fot.Podkarackie Hospicjum dla Dzieci
Personel Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci, ubrany w mikołajowe stroje, z podarunkami zebranymi w ramach 4. edycji akcji „Dary dla Dzieci z Hospicjum” wyruszył do podopiecznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze