Na terenie pałacowo-parkowym w Hadlach Szklarskich powstała żywa altana wybudowana z witek wierzby. Udział w tym przedsięwzięciu mieli mieszkańcy miejscowości, którzy realizacji zadania uczyli się przez dwa dni – pod okiem fachowców z Krakowa – o tworzeniu konstrukcji ogrodowych wiedzących dosłownie wszystko.
Społeczny zakątek inwencji i relaksu powstał w przedostatnim tygodniu listopada, w ramach inicjatywy „Wierzbowy Azyl”, realizowanej przez grupę nieformalną „Hadlanie”, działającą w składzie: Andrzej Pieniążek, Jan Chohura i Zofia Solarz.
Najpierw skrzyknięto chętnych mieszkańców Hadli, z czym nie było większych problemów. Z marszu zgłosiło się 15 osób. W tajniki wznoszenia solidnej wierzbowej konstrukcji wprowadzili ich pochodzący z Podkarpacia Adam i Wojtek z ŻyWej Pracowni z Krakowa, którzy czuwali nad dwudniową realizacją przedsięwzięcia.
Do utworzenia żywej konstrukcji nie użyto nawet grama cementu, żwiru czy piasku, ani jednego gwoździa czy łaty z deski. Za materiał konstrukcyjny posłużyły witki wierzby w różnych rozmiarach. Cały szkopuł polegał na tym, by[paywall] umiejętnie je ze sobą połączyć.
Już wiosną, kiedy wypuszczą zielone pędy, altana ożyje i posłuży mieszkańcom za miejsce relaksu i wspólnych spotkań.
Oprócz mieszkańców Hadli Szklarskich i Hadli Kańczuckich, w zajęciach warsztatowych uczestniczyli też seniorzy z Dziennego Domu Pobytu w Hucisku Jawornickim. Uczestnicy pracowali nad budowlą, ale też uczyli się stawiania wierzbowych płotków oraz wyplatania dekoracji do przydomowego ogrodu czy tworzenia naturalnego zabezpieczenia skarp.
Po zakończeniu zadania nową „inwestycję” uroczyście oddano miejscowej społeczności do użytku, przecinając symboliczny jutowy „sznur”. Koordynacja całego przedsięwzięcia spoczęła na barkach Renaty Kaniuczak z biura Związku Gmin Turystycznych Pogórza Dynowskiego. Również jest jego pomysłodawczynią.
– Jest to już siódma altana, która powstała we współpracy z mieszkańcami. Zaczynaliśmy 2 lata temu, na terenie działania związku, sięgając po niewielki grand z „Podkarpackich Inicjatyw Lokalnych”. Wtedy wybudowaliśmy pierwszą altanę we współpracy z mieszkańcami. Ten pomysł bardzo się podobał, więc zdecydowaliśmy się na kontynuację. Jedne warsztaty nakręcały drugie. Zaczęły dzwonić telefony od mieszkańców innych miejscowości, którzy dawali nam do zrozumienia, że też chcieliby mieć u siebie taką żywą konstrukcję i nauczyć się jej budowania. Wcześniejszych 6 altan udało się postawić w: Dynowie, Bachórzu, na Wybrzeżu w gminie Dubiecko i w Hyżynie w gminie Krzywcza oraz Temeszowie i Izdebkach – opowiada R. Kaniuczak.
Prosty pomysł wykorzystania witek wierzby, której na terenie regionu nie brakuje, okazał się strzałem w dziesiątkę. Budowle powstają zawsze wiosną albo jesienią.
Sam proces budowania poprzedza spotkanie informacyjne, na które zapraszani są mieszkańcy biorący potem udział w przedsięwzięciu. Na nim prezentowane są różne modele żywych altan i uczestnicy sami mogą wskazać ten, który będą chcieli mieć u siebie. Potem przychodzi czas na warsztaty praktyczne, a ich finalnym efektem jest ukończenie budowli.
– Ta w Hadlach Szklarskich powstała pomiędzy pałacem a kompleksem rekreacyjnym. Wiosną, kiedy się zazieleni, chcemy tam wstawić ławkę. W założeniu ma to być azyl służący wyciszeniu i wypoczynkowi – podsumowuje R. Kaniuczak.
I dodaje, że prawdopodobnie na tym nie poprzestanie. – W Związku Gmin Turystycznych Pogórza Dynowskiego jest dziewięć gmin. W siedmiu altany wierzbowe już mamy, więc chcielibyśmy utworzyć je też w dwóch pozostałych – w Harcie i Błażowej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się ten cel zrealizować – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze