Reklama

Oficer prasowy KPP w Lubaczowie pod wpływem alkoholu przyjechała do pracy

Niewielką, bo niewielką, ale jednak zabronioną ilość alkoholu wykazało badanie alkomatem, któremu poddano starszą aspirant Monikę T.-P., oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie. W takim stanie wsiadła za kierownicę i przyjechała do pracy. Została zawieszona w wykonywaniu czynności służbowych przez komendanta powiatowego lubaczowskiej policji, młodszego inspektora Grzegorza Błaszczyka.

Zasadniczo, zgodnie z przepisami, policjant – w tzw. zmianowym rozkładzie czasu służby – pełni ją na zmiany, trwające po 8 godzin. W szczególnie uzasadnionych przypadkach przełożony właściwy w sprawach osobowych może wprowadzić pełnienie służby na zmiany trwające po 12 godzin na dobę.

Był 11 lutego br. Sobota. W pracy policjanta trudno orzec, czy to luźniejszy, czy intensywniejszy dzień pracy, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie rzeczywistość. O godzinie 14, w Komendzie Powiatowej Policji w Lubaczowie rozpoczynała się kolejna zmiana. Miała trwać do godziny 22. Jedną z osób, które miały wówczas pełnić dyżur, miała być oficer prasowy jednostki.

Jednak jej zachowanie[paywall] nie do końca przypominało naturalne, normalne. Zauważyli to również inni funkcjonariusze. Podejrzewali, że może być po spożyciu i pod wpływem alkoholu.

Reklama

Nie ma sensu dociekać jak, ale o dziwnym zachowaniu powiadomiona została Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie. Policjantka została poddana badaniu alkomatem, co potwierdził Bartosz Wilk z zespołu prasowego KWP w Rzeszowie.

– W sobotę, tuż po godzinie 14, w Komendzie Powiatowej Policji w Lubaczowie, w ramach sprawowanego nadzoru, sprawdzono stan trzeźwości funkcjonariuszki rozpoczynającej służbę. Okazało się, że miała niewielką ilość alkoholu w wydychanym powietrzu. Przeprowadzone badania wykazały, że znajdowała się w stanie po użyciu alkoholu. W związku z podejrzeniem kierowania samochodem w stanie po użyciu alkoholu zostało jej zatrzymane prawo jazdy – poinformował.

Reklama

I nie wiadomo, co było gorsze. Czy fakt pojawienia się w pracy po spożyciu, czy to, że oficer prasowy KPP w Lubaczowie wsiadła do samochodu po prostu nietrzeźwa. Chyba zdecydowanie to drugie.

Zawieszona w pełnieniu czynności służbowych

Ilość alkoholu w wydychanym przez oficer prasową powietrzu była niewielka. Funkcjonariusze z zespołu prasowego rzeszowskiej komendy nie podali konkretnego stężenia. Dziwne jednak, że jeszcze we wtorek, 14 lutego br., jej dane wciąż widniały na stronie internetowej KPP w Lubaczowie jako oficer prasowy z wyszczególnionymi numerami telefonów kontaktowych.

Oczywiście nie została dopuszczona do pełnienia służby w sobotnie popołudnie. Ze zdarzenia sporządzona została dokumentacja z dołączonymi dowodami. Policjantka została oddana pod opiekę mężowi.

Reklama

Komendant Powiatowy Policji w Lubaczowie, młodszy inspektor Grzegorz Błaszczyk dyscyplinarnie zawiesił podwładną podejrzewaną o złamanie prawa w wykonywaniu obowiązków służbowych.

Skontaktowaliśmy się z szefem lubaczowskiej policji, ale odmówił jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie, odsyłając do odpowiednich służb w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

– Wobec funkcjonariuszki zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Nic więcej na ten temat na razie nie możemy powiedzieć – wyjaśnił cytowany już B. Wilk.

Reklama

Wykroczenie czy przestępstwo?

Przepisy mówią, że w przypadku, gdy kierowca znajduje się w stanie po spożyciu alkoholu, a jego stężenie we krwi wynosi między 0,2 a 0,5 promila, dochodzi do wykroczenia. Tak stanowi artykuł 87 Kodeksu wykroczeń. Stężenie alkoholu powyżej 0,5 promila to już przestępstwo.

Z informacji uzyskanych z KWP w Rzeszowie wynika, że ilość alkoholu w wydychanym przez nią była niewielka. Zatem najpewniej popełniła wykroczenie.

Według wspomnianego Kodeksu wykroczeń prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego zagrożone jest karą aresztu lub grzywny do 5 tys. zł, a także zakazem prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Reklama

Jak już wspomnieliśmy, oficer prasowy KPP w Lubaczowie została dyscyplinarnie zawieszona w czynnościach służbowych. Taki stan może trwać maksymalnie 12 miesięcy.

Jak wynika z artykułu 124. Ustawy o policji, funkcjonariuszowi zawieszonemu w czynnościach służbowych wypłacane jest 50 procent uposażenia.

„(...) Po zakończeniu postępowania karnego lub dyscyplinarnego, będącego przyczyną zawieszenia (...), policjant otrzymuje zawieszoną część uposażenia oraz obligatoryjne podwyżki wprowadzone w okresie zawieszenia, jeżeli nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu lub ukarany karą dyscyplinarną wydalenia ze służby” – można wyczytać we wspomnianej ustawie.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości