Reklama

Rekordowe zwycięstwo SRS Czuwaju na koniec sezonu

Zdecydowanym zwycięstwem z akademikami z Radomia (30 maja br.) zakończyli sezon piłkarze ręczni SRS Czuwaju. W tabeli zajęli miejsce tuż za podium. Czy to sukces czy raczej poniżej oczekiwań ich samych i kibiców? Ubiegłosezonowe wicemistrzostwo I ligi zobowiązywało, ale trzeba też zauważyć, że w tym sezonie poziom zespołów był wyższy.

Przez pierwszy kwadrans niewiele jednak wskazywało, że podopieczni Mariusza Greli nie będą mieli zupełnie nic do powiedzenia na parkiecie hali POSiR. Inauguracyjne trafienie było co prawda dziełem Macieja Kubisztala, ale do 13. min radomianie nie dali miejscowym nawet powąchać prowadzenia. W 4. min było 1:3, w 7. min – 3:5. Przełamanie nastąpiło w 13. min. Po raz drugi z koła nie pomylił się M. Kubisztal, a szybką kontrę wykończył Tomasz Kulka i SRS Czuwaj odskoczył na 2 bramki – 8:6. Przez kolejne 15 minut goście ledwie dwukrotnie byli w stanie trafić do siatki przemyślan. Mylili się setnie i na nic zdały się gestykulacje czy tłumaczenia ich szkoleniowca. W 21. min sezon skończył Maciej Kubisztal, który niefortunnie upadł na nogę rywala i doznał urazu śródstopia. Nie przeszkodziło to jednak ekipie Piotra Kroczka w szybkim i konsekwentnym powiększaniu przewagi. Między 24. A 28. Min znakomity fragment miał wspomniany K. Bajwoluk. Popularny „Kondziu” trafiał jak chciał i skąd chciał, prezentując przy tym bardzo bogaty wachlarz rzutów, z zapomnianym powoli, popularnym przed laty, prawdziwym rzutem „z biodra”. Kiedyś do perfekcji w Czuwaju potrafił z tego korzystać Janusz Tkaczyk… Po szóstym trafieniu w I połowie Konrada wynik brzmiał 15:8, a ustalił go do przerwy Kacper Król.
W II odsłonie nic się nie zmieniło. Gospodarze konsekwentnie zabijali w rywalach jakiekolwiek marzenia o nawiązaniu walki. Tym bardziej, że radomianie z minuty na minutę zaczęli prezentować wyjątkowo wakacyjną formę. W 33. min, kiedy trafił Tomasz Kulka, przewaga urosła do 10 bramek – 19:9. I potem stale rosła. Znakomicie w bramce spisywał się Adrian Szczepaniec, a od 50. min – Piotr Kijanka. Przez pewien fragment do siatki ze strony czuwajowców trafiło tylko trio: Konrad Bajwoluk – Kacper Król – Tomasz Kulka. W 45. min było 27:11. Potem z efektownym rzutem włączył się Tomasz Biernat. W 51. min zdobył swoją 100. bramkę w tym sezonie (29:14). Najwyżej gospodarze przewodzili w 52. min, bo różnicą aż 17 bramek po celnej przymiarce Huberta Obydzia – 31:14. Finalnie skończyło się na 15 trafieniach przewagi.


SRS Czuwaj Przemyśl – AZS Uniwersytet Radom 33:18 (18:6)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Kijanka, Sar – Król 6, Lew 0, Puszkarski 0, Biernat 4, Kubik 0, Bajwoluk 10, Nowak 1, Kroczek 2, Obydź 3, Kulka 5, Kubisztal 2.
AZS Uniwersytet: Sulima, Markowski, Baran – Socha 0, Stanik 1, Wasik 1, Jurgilewicz 1, Pawelec 1, Gruszczyński 1, Pomiankiewicz 2, Kowalczyk 1, Kubajka 5, Włoskiewicz 1, Misalski 0, Kiraga 3, Banaczek 1.
Sędziowali: Wojciech Bosak i Mirosław Hagdej (obaj z Sandomierza). Kary: SRS Czuwaj – 6 min; AZS Politechnika – 6 min. Widzów: 150.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ttt - niezalogowany 2018-05-30 23:04:32

    Gratulacje. I w koncu odpoczynek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic - niezalogowany 2018-05-31 09:57:54

    Dlaczego redaktor Godos nie napisał artykułu że 14 letnim Niedźwiadkom Przemyśl w półfinale MP  WKK Wrocław  "brutalnie wybiło koszykówkę z głowy" 72:44 ?? Życie Podkarpackie pisze tylko o samych sukcesach ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Łączy nas Przemyśl - niezalogowany 2018-06-01 22:30:47

    konflikt interesów ? Fajnie , że jedni i drudzy coś robią.Trzeba pomagać a nie jątrzyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama