Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla) rozpoczął dyskusję pod hasłem „Czy w tym mieście naprawdę już nic nie może się dziać, żeby ktoś nie szukał dziury w całym?” Chodzi o imprezy w sezonie wakacyjnym, na które – jego zdaniem – cały czas się ktoś skarży. Czy ma rację?
Temat zagaił na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych. Napisał m.in.:
Po czym przedstawił krótką listę tego, co w Przemyślu jest „problemem”. Zaczął od sierpniowych potańcówek miejskich, których organizatorem jest właśnie Stowarzyszenie Wspólnie dla Przemyśla.
– napisał.
– dodał.
Potem wskazał na Scenę Letnią w kulturalnym sercu miasta w wakacje, czyli Rynku, której organizatorem jest Przemyski Klub „Melonik” oraz na rajdy samochodowe, które – jego zdaniem – przyciągają do Przemyśla turystów, zawodników i kibiców z całej Polski, dając zarobić lokalnej gastronomii i hotelom.
– napisał, dodając:
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 76% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze