Reklama

W przemyskiej prokuraturze robią kanapki dla uchodźców

Przemyska prokuratura wzięła pod swoje skrzydła schronisko PTTK przy ul. Waygarta, działając w porozumieniu z władzami miasta Przemyśla. Obecnie jest tam 32 miejsca, gdzie matki z dziećmi z Ukrainy znajdują schronienie przez wojną w swoim kraju.

Przemyscy i jarosławscy prokuratorzy pracują w punktach recepcyjnych na dworcu PKP oraz w centrum logistyczno-magazynowym przy ul. Lwowskiej w Przemyślu i w Hali Kijowskiej w „Dolinie Korczowa” w Młynach.

Wydają posiłki, sortują towary. Zorganizowali transport humanitarny do Szpitala Weteranów Wojennych w Czerniowcach. Z Departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej otrzymali leki, środki opatrunkowe, strzykawki, płyny infuzyjne, które zostały przekazane do szpitali we Lwowie.

Przekazali również pomoc dla prokuratorów obwodu lwowskiego.

Reklama

Robią kanapki. To nic dziwnego

Prokuratorzy i pracownicy w wolnych chwilach robią kanapki dla potrzebujących.

– Wszyscy robimy. A dlaczego nie? Jeśli jest taka sytuacja, że potrzeba, od razu zabieramy się do roboty. Potrzeby są ogromne. Są dni, że liczba przekraczających granicę jest znacznie większa niż liczba mieszkańców Przemyśla. Każdy dzień to nowe historie. Jest coraz więcej osób, które nie wiedzą, co ze sobą zrobić. I skala tego będzie rosnąć. Musi nam wszystkim wystarczyć sił, bo wszystko opiera się na wysiłku i dobroci zwykłych mieszkańców – podsumowała A. Niżnik-Hop.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama