Reklama

Książki i podręczniki szkolne trafiły do polskich rodzin w Łanowicach na Ukrainie

Kolejną – godną podkreślenia i naśladowania – akcję pomocy dla polskich rodzin w Łanowicach na Ukrainie zorganizowali wspólnie przedstawiciele Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej, Stowarzyszenia „Przemyśl dla Ludzi” oraz jarosławski przedsiębiorca.

Przemyśl dopiero budził się do życia, kiedy w deszczowy poniedziałek, 25 kwietnia br., grupa przyjaciół przygotowywała się do kolejnej spontanicznej eskapady na Ukrainę. Wzięli w niej udział: Maciej Dębicki, wiceprezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej, Paweł Wittner ze Stowarzyszenia „Przemyśl dla Ludzi” i przedsiębiorca z Jarosławia Tomasz Legeny. Celem ich wyprawy po raz kolejny była wieś Łanowice – jedyna taka na Ukrainie, gdzie oznaczenia miejscowości są dwujęzyczne, a zamieszkana przede wszystkim przez polskie rodziny[paywall]. Jechali do nich głównie z książkami i podręcznikami szkolnymi dla małej placówki oświatowej w Łanowicach, nie zabrakło też drobnych podarunków (przede wszystkim słodyczy) dla uczniów. Książki zostały ofiarowane przez dyrektora Przemyskiej Biblioteki Publicznej Macieja Waltosia.


fot.ze zbiorów własnych
To oni zawieźli polskim rodzinom na Ukrainie książki i podręczniki szkolne. Od lewej: Paweł Wittner, Jacek Legeny i Maciej Dębicki.

Reklama

Planują budowę nowej szkoły

Szkoła w Łanowicach usytuowana jest na skraju wsi. Mieści się w starym budynku ogrzewanym piecami kaflowymi, nie przeszkadza to jednak młodzieży uczyć się jezyka polskiego i innych przedmiotów. Dyrektorem jest Maria Strogusz. – Spotkanie z tamtejszymi Polakami wiąże się z szeregiem emocji. To okazja do poznania ciekawych ludzi i ich historii. Opowiadają nam, jak wygląda życie na Ukrainie, mówią o swoich troskach i problemach. To są dumni ludzie, którzy w trudnych dla nich czasach przemian politycznych i konfliktu zbrojnego pamiętają o swojej kulturze i tradycji i skrzętnie ją pielęgnują – powiedział Maciej Dębicki.

Z informacji, jakie uzyskała przemysko-jarosławska delegacja, wiadomo, że planowana jest budowa nowej szkoły, wylane są już fundamenty, ogromny udział ma w tym szef polskiej społeczności Walery Tracz. Jakiś czas temu do szkoły w Łanowicach tafiły pieniądze z przeprowadzonej zbiórki, zostały przeznaczone na zakup ławek. Potrzeb jest jednak znacznie więcej. – Potrzeba im na przykład szafek na ubrania, projektora multimedialnego, aparatu fotograficznego, laptopa. To wszystko umożliwi jeszcze lepszą edukację i rozwój młodych uczniów – dodał wiceprezes PKK.


fot.ze zbiorów własnych
Taką karteczkę na lekcji języka polskiego przygotowała jedna z dziewczynek szkoły w Łanowicach.

Reklama

Nie pierwsza, nie ostatnia akcja

– W Łanowicach poznaliśmy Radosława Budzynskiego, młodego człowieka, nauczyciela języka polskiego, który za sprawą Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą uczy w tamtejszej szkole. Wcześniej spędził kilka lat, pracując z polską młodzieżą w Kazachstanie i dzięki temu mógł zobrazować trudy swojej pracy, jak również opowiedzieć, ile radości i uśmiechu przysparza mu praca z polską młodzieżą – dopowiedział Paweł Wittner.

Cała trójka (Dębicki, Wittner i Legeny) wraz ze swoimi organizacjami zamierzają w dalszym ciągu pomagać polskim rodzinom na Ukrainie. Za naszym pośrednictwem zapraszają do współpracy, pomocy i wspólnych wyjazdów coraz szerszą grupę ludzi. Mają świadomość, że wożenie jedynie paczek z żywnością nie rozwiąże problemu i że potrzebne są daleko idące rozwiązania, chociażby stypendia dla tych dzieci czy zagwarantowanie studiów w Polsce. Zapowiedzieli, że niebawem zostanie zorganizowany kolejny projekt, w który będzie można się zaangażować.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości