Przez sześć miesięcy Uczniowski Klub Sportowy „Orzełki” w Kaszycach oraz Szkoła Podstawowa im. płk. Czesława Mączyńskiego w tej samej miejscowości realizowały projekt „Sport, nauka i zabawa dla nas ważna sprawa”.
Ponad 100 uczestników od stycznia br. do czerwca br. brało udział w różnych zajęciach, wyjazdach i warsztatach. Projekt realizowany był z Fundacją PZU, która zapewniła dofinansowanie. Społeczność SP w Kaszycach oraz dzieci zrzeszone w UKS Orzełki ciekawie spędzały czas na poznawaniu i nabywaniu nowych umiejętności, takich jak: pływanie, taniec, szlifowanie gry w piłkę nożną czy zajęcia przedmiotowe, teatralne i plastyczne[paywall]. Nie zabrakło rajdów pieszych, wyjazdów do muzeum, wycieczek połączonych ze zwiedzaniem Przemyśla i cotygodniowych wyjazdów na basen. Jeżeli do tego dodamy zajęcia taneczne, muzyczne, plastyczne i sportowe, daje to nam szeroką gamę aktywności, z których licznie skorzystały dzieci z miejscowej szkoły i „Orzełków”. Kadrę prowadzącą zajęcia stanowili nauczyciele szkoły oraz trenerzy i instruktorzy pracujący w UKS Orzełki.
Podsumowaniem całego projektu był „Dzień Rodziny z Fundacją PZU”. Najpierw w budynku szkoły odbył się turniej wzorowany na telewizyjnym „1 z 10”. Uczniowie rywalizowali w dwóch kategoriach. Gdy wyłoniono zwycięzców, dalsza część imprezy odbyła się na boisku orlik w Kaszycach. 9 grup brało udział w grze terenowej, której uczestnicy musieli się wykazać znajomością mapy, wiedzą ogólną, celnością rzutu i strzału, a to wszystko oczywiście trzeba było wykonać w jak najkrótszym czasie. Później przyszedł czas na rodzinne potyczki sportowe. W poszczególnych drużynach występowali uczniowie, rodzice, radni, a nawet wójt gminy Orły Bogusław Słabicki. Przez cały czas trwania imprezy dzieci mogły skosztować wielu słodkości oraz skorzystać z dmuchanych zjeżdżalni.
– Był to niezwykle udany i potrzebny projekt. Skorzystało z niego ponad stu uczestników. Dzieci poprawiły swoją sprawność, zdobyły nową wiedzę i umiejętności. Wszystko odbyło się przy zgodnej współpracy z rodzicami i mieszkańcami, którzy pomagali jako wolontariusze – podsumowała dyrektor kaszyckiej placówki Renata Łaskarzewska.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze