Ponad sześć godzin trwał dzisiaj (22 sierpnia br.) festyn zorganizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich „Buszkowiczanki” w Domu Ludowym w Buszkowiczkach w gminie Żurawica. Impreza wyjątkowa, bo odbywająca się pod hasłem „Szczepimy się z KGW”.
Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Buszkowiczkach postanowiły połączyć przyjemne z pożytecznym. Było więc coś dla duszy, coś dla ciała, i coś dla zdrowia. W ramach imprezy –zgodnie z ogólnopolską akcją Narodowego Programu Szczepień „Szczepimy się z KGW” –wszyscy chętni mieli możliwość zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Punkt szczepień, który obsługiwała ekipa wyjazdowa Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu, czynny był przez 5 godzin. W tym czasie w jednorazowej dawki szczepionki firmy Johnson&Johnson skorzystało kilkadziesiąt osób. Podczas festynu była także możliwość spisania się, czyli wypełnienia obowiązku uczestnictwa w Narodowym Spisie Powszechnym.
Ale – jak wiadomo podczas tego typu przedsięwzięć – nie mogło zabraknąć „czegoś” dla ciała. O to już znakomicie zadbały panie z KGW „Buszkowiczanki”. Dla najmłodszych przygotowana była strefa zabaw. Były dmuchańce, animacje, malowanie twarzy, biegi w workach, puszczanie olbrzymich baniek mydlanych, gry i zabawy… Zresztą, wymieniać można znacznie więcej. Chętni (i głodni) mogli skosztować rarytasów przygotowanych przez gospodynie imprezy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żenada, byle czym, byle gdzie, byle jak, aby tylko wyszczepić, zwierzęta są traktowane u weterynarza z większym szacunkiem, jak nisko upadł "człowiek".
Im więcej osób zaszczepią na wsi podczas festynu to Baby z koła dostaną większą dotację z Agencji Modernizacji Rolnictwa , szok jak można na to iść
Z pamiętnika młodej przemyskiej lekarki:W ogonie tego kraju Martwi się krajowa elita lekarzy, polityków, dziennikarzy, wójtów z regionu, celebrytów, a nawet słynny z metra cięty mistrz patelni, który wywija rękami niczym Bruce Lee tym, że iniekcja społeczna zawodzi. Niestety tu na Podkarpaciu jesteśmy w ogonie kraju. Mówi się, że ludzie są ‘głupie’, że nie czytają publicznej prasy, że wyłączyli publiczną TV i nie chcą studiować, a mogli jak działała słynna Akademia Morska nad Sanem, że wierzą w zabobony i wolą święconą wodę od tej specjalnie uświęconej przez radę medyczną … i tak by można wymieniać wiele innych powodów. A ja mam całkiem odmienne zdanie jako młoda lekarka w mieście emerytów i rencistów, pod bokiem rozwijającego się z wielkim medialnym hukiem uzdrowiska, które już liczy na kuracjuszy z Ukrainy, którzy przekraczając granicę w miejscowości Paportno, najpierw zajrzą do Kalwarii Pacławskiej, by się pomodlić w intencji zdrowia, a wiadomo wielu go brakuje, więc słusznie zaczną od najwyższych rangą przedstawicieli lokalnej władzy. Uważam z całą stanowczością podpieraną drewniakami od Gucciego, że z tą draką na ścianie wschodniej mają wiele wspólnego daltoniści i to nie tylko ci zdiagnozowani, bo niestety wielu ukrywa się przed medykami. Nie potrafią dostrzec wszystkich barw epoki szczepiennej z takim impetem rozpoczętej przez naszych zbawicieli narodowych, dla których nasze zdrowie spędza codziennie sen z powiek każdego urzędnika z ministerstwa zdrowia publicznego. Nawet sam minister pozbawiony snu narzeka, że straci wkrótce seksowny głos porównywalny z Pavarottim i zacznie mówić jak Jacyków. Ten zapracowany na Twitterze człowiek ledwo żyje i już teraz musi się posiłkować przekaźnikiem głosu, by dotrzeć do mas ze swymi intelektualnymi wywodami na temat falowości chorobowej wirusa, którego nie można ujarzmić amantadyną, lecz wyłącznie nowoczesnymi preparatami, którymi ma wkrótce sterować technologia 5G. Preparaty te są bardzo skuteczne i bezpieczne, w co nie chcą wierzyć płaskoziemcy, codziennie analizujący wszelkie artykuły na odstępczych mediach i portalach, na których produkują się medycy z jakichś tam światowych uniwersytetów, nobliści oraz jacyś fachowcy od testów i wirusów, by potem zadawać kąśliwe pytania nie mające nic wspólnego z pandemią. Niedopuszczalne jest, by takie wątpliwe autorytety podważały słuszne wnioski radzących medycznie. Płaskoziemcy nie mogą zrozumieć, że jeżeli na 100 osób na weselu, 10 dostanie biegunki, nie oznacza że rosół z kury nie był zdrowy i pożywny. Za mało po prostu wypili albo wcale nie zaglądali do kieliszka, więc to ich wina, że mieli problem z opanowaniem zaworu regulującego wylot ekskrementów. W sukurs niedowiarkom z daltonizmem wkrótce ma nadejść słynny noblista, który obiecał, że wszystkim zapewni okulary, które przetestował, a które pozwalają widzieć nawet najnowsze notowania totolotka. Jak stwierdził, gdyby je miał w czasach PRL, mógłby zawstydzić samego Jakoba Bernoulliego i zakwestionowałby nawet podstawy prawa wielkich liczb. Szykuje się wielka rewolucja, która może zmienić oblicze tego świata, tylko czy aby, jak tak każdy wygra te miliony, będzie komu zmienić spaloną żarówkę w toalecie? Oczywiście do czasu, gdy zostanie zainstalowane wieczne światło, na które już dziś czekają liczne gromady ciem.
Człowieku, żenujące jest to, co piszesz. Jakbyś przechorował Covida będąc na pograniczu życia i śmierci to głupot byś nie pisał.
A gdzie ta wieś? Nie ma zwierząt, nic nie uprawiają a teraz zrobili imprezę i szczepią bydło
do Mario przechorowałem i nie zamierzam się szczepić, bo to było specjalnie wypuszczone... ale nie okazało się aż tak skuteczne jak zakładali i szczepionki to uzupełniają depopulację ludzi
Żenada, byle czym, byle gdzie, byle jak, aby tylko wyszczepić, zwierzęta są traktowane u weterynarza z większym szacunkiem, jak nisko upadł "człowiek".
Im więcej osób zaszczepią na wsi podczas festynu to Baby z koła dostaną większą dotację z Agencji Modernizacji Rolnictwa , szok jak można na to iść
Z pamiętnika młodej przemyskiej lekarki:W ogonie tego kraju Martwi się krajowa elita lekarzy, polityków, dziennikarzy, wójtów z regionu, celebrytów, a nawet słynny z metra cięty mistrz patelni, który wywija rękami niczym Bruce Lee tym, że iniekcja społeczna zawodzi. Niestety tu na Podkarpaciu jesteśmy w ogonie kraju. Mówi się, że ludzie są ‘głupie’, że nie czytają publicznej prasy, że wyłączyli publiczną TV i nie chcą studiować, a mogli jak działała słynna Akademia Morska nad Sanem, że wierzą w zabobony i wolą święconą wodę od tej specjalnie uświęconej przez radę medyczną … i tak by można wymieniać wiele innych powodów. A ja mam całkiem odmienne zdanie jako młoda lekarka w mieście emerytów i rencistów, pod bokiem rozwijającego się z wielkim medialnym hukiem uzdrowiska, które już liczy na kuracjuszy z Ukrainy, którzy przekraczając granicę w miejscowości Paportno, najpierw zajrzą do Kalwarii Pacławskiej, by się pomodlić w intencji zdrowia, a wiadomo wielu go brakuje, więc słusznie zaczną od najwyższych rangą przedstawicieli lokalnej władzy. Uważam z całą stanowczością podpieraną drewniakami od Gucciego, że z tą draką na ścianie wschodniej mają wiele wspólnego daltoniści i to nie tylko ci zdiagnozowani, bo niestety wielu ukrywa się przed medykami. Nie potrafią dostrzec wszystkich barw epoki szczepiennej z takim impetem rozpoczętej przez naszych zbawicieli narodowych, dla których nasze zdrowie spędza codziennie sen z powiek każdego urzędnika z ministerstwa zdrowia publicznego. Nawet sam minister pozbawiony snu narzeka, że straci wkrótce seksowny głos porównywalny z Pavarottim i zacznie mówić jak Jacyków. Ten zapracowany na Twitterze człowiek ledwo żyje i już teraz musi się posiłkować przekaźnikiem głosu, by dotrzeć do mas ze swymi intelektualnymi wywodami na temat falowości chorobowej wirusa, którego nie można ujarzmić amantadyną, lecz wyłącznie nowoczesnymi preparatami, którymi ma wkrótce sterować technologia 5G. Preparaty te są bardzo skuteczne i bezpieczne, w co nie chcą wierzyć płaskoziemcy, codziennie analizujący wszelkie artykuły na odstępczych mediach i portalach, na których produkują się medycy z jakichś tam światowych uniwersytetów, nobliści oraz jacyś fachowcy od testów i wirusów, by potem zadawać kąśliwe pytania nie mające nic wspólnego z pandemią. Niedopuszczalne jest, by takie wątpliwe autorytety podważały słuszne wnioski radzących medycznie. Płaskoziemcy nie mogą zrozumieć, że jeżeli na 100 osób na weselu, 10 dostanie biegunki, nie oznacza że rosół z kury nie był zdrowy i pożywny. Za mało po prostu wypili albo wcale nie zaglądali do kieliszka, więc to ich wina, że mieli problem z opanowaniem zaworu regulującego wylot ekskrementów. W sukurs niedowiarkom z daltonizmem wkrótce ma nadejść słynny noblista, który obiecał, że wszystkim zapewni okulary, które przetestował, a które pozwalają widzieć nawet najnowsze notowania totolotka. Jak stwierdził, gdyby je miał w czasach PRL, mógłby zawstydzić samego Jakoba Bernoulliego i zakwestionowałby nawet podstawy prawa wielkich liczb. Szykuje się wielka rewolucja, która może zmienić oblicze tego świata, tylko czy aby, jak tak każdy wygra te miliony, będzie komu zmienić spaloną żarówkę w toalecie? Oczywiście do czasu, gdy zostanie zainstalowane wieczne światło, na które już dziś czekają liczne gromady ciem.